Pytanie warte życia i śmierci milionów...

#Matrix

Niby nic nowego, a jednak... coś się zaczyna przebijać do głównego ścieku...


Właśnie oficjalne media podały, że kolejna teoria spiskowa, którą opisałem w mojej książce stała się faktem:

„...Jak wynika z badań

https://doi.org/10.1016/j.chemosphere.2022.135599

przeprowadzonych przez naukowców z University of California w San Francisco i Johns Hopkins Bloomberg School of Public Health, kobiety ciężarne w USA są narażone na działanie szkodliwych substancji chemicznych, takich jak melamina, kwas cyjanurowy i aminy aromatyczne, które mogą zwiększać ryzyko nowotworów i szkodzić rozwojowi dziecka.


Substancje te zawarte są na przykład w produktach gospodarstwa domowego, farbach do włosów i pestycydach. Te toksyczne chemikalia wykryto w próbkach moczu większości kobiet w ciąży...

Nasze odkrycia budzą obawy o zdrowie kobiet w ciąży i płodów, ponieważ niektóre z tych chemikaliów są znanymi czynnikami rakotwórczymi i potencjalnymi toksynami rozwojowymi...

https://forsal.pl/lifestyle/nauka/artykuly/8528300,kobiety-w-ciazy-sa-narazone-na-liczne-rakotworcze-substancje-badania.html


I teraz to pytanie za 100 punktów, a raczej za życie i śmierć milionów osób, bo to dotyczy wszystkich ludzi, a nie tylko ciężarnych kobiet – czy te substancje, o których od dawna wiadomo, że są toksyczne, że są rakotwórcze, zostały zakazane? Oczywiście, że NIE! Ale może w końcu w listopadzie 2022 roku? Dlaczego akurat teraz?


W książce opisałem „...jak jeden człowiek, polityk, może zmienić losy kilkuset milionów ludzi, narażając ich na wszystkie choroby związane z glifosatem, i jak może przyczynić się do dalszej dewastacji środowiska, którą powoduje. Unia Europejska 27 listopada 2017 r. odnowiła zezwolenie na jego używanie na kolejne pięć lat po tym, jak Niemcy zaskakująco zagłosowały za! Dlaczego zaskakująco? Minister żywności, rolnictwa i ochrony konsumentów Christian Schmidt, którego głos zaważył na wyniku głosowania, został wezwany przez minister środowiska Barbarę Hendricks oskarżającą go o naruszenie zaufania, bo rzekomo głosował niezgodnie z linią niemieckiego rządu. I co z tego? Jeżeli nawet dostał połajankę, czy to jest właściwa kara za krzywdy, które wyrządzi glifosat mieszkańcom UE przez kolejnych pięć lat? Trudno mi uwierzyć, że pan Schmidt jest miłośnikiem tej trucizny i nie wyciągnął z tego głosowania korzyści osobistych.

Tymczasem w USA złożono już ok. 3500 pozwów przeciwko Monsanto o spowodowanie nowotworów i świadome ukrywanie wiedzy o tragicznych skutkach stosowania glifosatu. Sprawy są w toku, a dokumenty możesz przejrzeć tu:

https://usrtk.org/pesticides/mdl-monsanto-glyphosate-cancer-case-key-documents-analysis/

...”


I teraz Ty zastanów się, czy kupujesz produkty zawierające glifosat?


Tu znów przychodzę z pomocą zawartą w książce:


„.Gdzie występuje glifosat? Jego źródłem są:

- żywność pochodząca z roślin opryskiwanych herbicydami (jak Roundup i podobne), nie tylko z roślin modyfikowanych genetycznie (GMO),

- mięso i nabiał od zwierząt karmionych paszą zawierającą ww. rośliny, a więc niemal każdy nabiał i mięso, które nie są ekologiczne,

- tkaniny używane m.in. do produkcji odzieży, pościeli i ręczników, które nie są wytwarzane z organicznej bawełny oraz wełny (przemysłowa bawełna, czyli prawie każda, jest wyjątkowo intensywnie opryskiwana toksycznymi chemikaliami, które z łatwością przedostają się przez skórę do Twojego krwiobiegu i Twoich tkanek).


Uprawy bawełny zajmują tylko ok. 3% całkowitej powierzchni użytków rolnych na świecie, ale zużywa się tam 25% światowej produkcji pestycydów i nawozów sztucznych (w tym co najmniej 10% tych najbardziej niebezpiecznych). Rolnicy posiadający certyfikat ekologiczny uprawiają bawełnę organiczną przy użyciu nawozów naturalnych, pożytecznych owadów i bezpiecznych metod usuwania chwastów. Taki sposób uprawy utrzymuje żyzność gleby, zwiększa bioróżnorodność, pozwala chronić powietrze i wodę. W 2011 r. areał uprawy bawełny organicznej stanowił zaledwie 0,7% światowej produkcji:

https://www.huffingtonpost.com/david-dietz/organic-cotton-sustainable-fashion_b_3562788.html


Żebyś miał pewność, że rzeczywiście kupujesz produkt z bawełny organicznej, powstały systemy certyfikacji podobne do tych, które są używane w ekologicznej uprawie roślin jadalnych. Jednak tkaniny z certyfikatem nie tylko muszą być wytwarzane z bawełny organicznej, ale muszą być również produkowane bez użycia formaldehydu, chlorowych wybielaczy, metali ciężkich i innych chemikaliów szkodliwych dla ludzi i środowiska, stosowanych np. podczas farbowania tkanin:

http://aboutorganiccotton.org/organic-certification/


Tak więc kupując pościel, ręczniki czy odzież z bawełny, szukaj takich, które są oznaczone odpowiednim certyfikatem. Jeżeli nie dostaniesz ich w miejscowym sklepie, to w internetowym na pewno, choć wybór na razie jest niewielki.

Z kolei do wytworzenia organicznej wełny niezbędne jest spełnienie odpowiednich warunków przez hodowców owiec. Najważniejsze z nich to:

- zakaz genetycznej modyfikacji owiec,

- pastwiska, pasze i ściółki muszą być certyfikowane jako ekologiczne, a co najmniej 30% suchej masy paszy musi pochodzić z wypasu łąkowego,

- podczas hodowli zabronione jest stosowanie syntetycznych hormonów i innych „leków”.


Podobnie jak przy bawełnie, ważne jest też dalsze postępowanie podczas produkcji tkanin i odzieży:

https://oecotextiles.wordpress.com/2009/08/11/what-does-organic-wool-mean/


Więcej na temat certyfikatów tkanin organicznych i ich oznaczeń znajdziesz tu: https://certifications.controlunion.com/en/industries/textiles


Glifosat jest używany już ponad 40 lat, jest obecny w co najmniej 750 produktach sprzedawanych przez ok. 100 firm w ponad 130 krajach. Obecnie rolnicy na całym świecie zrzucają na pola uprawne ponad dwa miliardy kilogramów glifosatu rocznie. Tam, gdzie stosuje się go od dawna, np. w USA, znajduje się już w mleku karmiących matek i spada wraz z deszczem! Jego zawartość w moczu osób badanych w Południowej Kalifornii wzrosła w latach 1993–2016 o ponad 1200%:

https://jamanetwork.com/journals/jama/article-abstract/2658306 doi:10.1001/jama.2017.11726

http://healingearth.info/why-glyphosate-is-so-bad-dr-zach-bush/

Podsumowując informacje na temat glifosatu i innych pestycydów: wybieraj żywność i tkaniny ekologiczne (inaczej organiczne lub bio). Szczegółowe informacje dotyczące zdrowej żywności ekologicznej znajdziesz w rozdziale 5...”


Wiele osób twierdzi, że produkty eko to oszustwo, po prostu wyższa cena. Nie wierz w to.

Po pierwsze znam rolników ekologicznych i wiem, jak szczegółowe i solidne są kontrole, co oczywiście w 100% nie wyklucza oszustw. Niemniej używając produktów nieeko masz 100% pewności, że zjadasz glifosat, a oszustw jest bardzo niewiele. To margines.

Wiem to, bo sam jestem bardzo czułym miernikiem glifosatu. Po kilku godzinach od spożycia mam objawy dawnej choroby... Kupuj eko! Zmień świat, na początek ten Twój...


Udostępniajcie, bo samo istnienie świadomych ludzi wywiera nacisk na władze. Oni się bardzo boją tych, którzy wiedzą, że to niewinnie opakowane w regulacje UE ludobójstwo to ich wina.

Świadomość modyfikuje też rynek, bo tworzy się popyt na ekologiczne produkty... a więc razem naprawdę zmieniamy świat...

95 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie