top of page

Nowy Rok będzie Twoim wielkim sukcesem

Typowe noworoczne zobowiązanie, czyli przejście na dietę prawie nigdy się nie udaje...

Dlaczego tak się dzieje i co zrobić, żeby stało się całkiem łatwe i w dodatku przyjemne?


Na prowadzonych przeze mnie Warsztatach Zdrowia często podkreślam, że aby zmienić dietę na zdrową i utrzymać ją przez lata, a najlepiej przez całe życie, musi ona składać się z posiłków smacznych, do syta oraz prostych, mało pracochłonnych i mało czasochłonnych w przygotowaniu. Żadnego głodzenia się, bo na głodzie nikt długo nie wytrwa. Ale czy to w ogóle możliwe? Przejdźmy do konkretów i oceń sam... Możesz też posmakować i doświadczyć tego osobiście. Szczegóły w dalszej treści...


W prezencie noworocznym przedstawię Wam, moi drodzy, mój żywieniowy dekalog, a w książce Kuchnia Neo znajdziecie wybór konkretnych przepisów... Wszystko, jak zawsze u mnie, jest oparte na rzetelnej nauce, wolnej od konfliktu interesów, od manipulacji globalnych korporacji, które zarabiają najwięcej wtedy, kiedy chorujemy i wydajemy pieniądze...


1. Punkt odniesienia

Moją intencją jest przełamanie całkowicie błędnych, szkodliwych, narzuconych przez dezinformację korporacyjną, nawyków żywieniowych. Jest też kontrą dla często błędnych przepisów zamieszczanych w Internecie, niewłaściwie zatytułowanych jako ketogenne lub paleo. Ludzie późnego paleolitu, a więc ci nasi przodkowie, którzy żyli przed początkiem cywilizacji, są dla nas ewolucyjnym (genetycznym, metabolicznym) punktem odniesienia, ale nie jesteśmy skazani na archeologię i domysły. Wiedzę o nich możemy czerpać również obserwując współczesnych, nielicznych już łowców - zbieraczy. Dlaczego wspominam o paleolicie, a więc okresie sprzed ok. 10000 lat? Właśnie wtedy rozpoczęła się cywilizacja oparta o uprawę ziemi i hodowlę zwierząt. Rolnictwo stopniowo zamieniło dużą część kompletnego pokarmu, pochodzącego z wszystkich części upolowanych zwierząt oraz roślin i owadów zebranych w okolicy, na szkodliwe dla zdrowia, ale przynoszące wielkie zyski, łatwe w wydajnej uprawie i uzależniające (!): zboża, rośliny strączkowe oraz nabiał. Z upływem czasu, coraz nowocześniejsze rolnictwo dodało nam do tej niewłaściwej diety - toksyczne produkty pochodzące z chemicznie wspomaganych, przemysłowych upraw i hodowli oraz żywność wysoko przetworzoną. Szersze wyjaśnienie tej kwestii znajduje się w książce. Stosując zamieszczone przeze mnie przepisy (a raczej proste pomysły) możesz znacznie (choć nie całkowicie) zniwelować szkody poczynione przez cywilizację w zakresie współczesnego sposobu odżywiania się.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/3135745

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2872288/

https://www.dovepress.com/the-western-diet-and-lifestyle-and-diseases-of-civilization-peer-reviewed-article-RRCC

http://darwinian-medicine.com/hunter-gatherers-and-traditional-people/

https://academic.oup.com/ajcn/article/71/3/682/4729121


2. Prostota - kuchnia dla zwykłych ludzi, nie dla mistrzów

Aby przygotować proponowane przeze mnie posiłki nie trzeba być mistrzem kuchni. Są czasem banalnie proste, bo takie były posiłki naszych praprzodków, choć pod względem prostoty i tak nie jesteśmy w stanie im dorównać. Jeżeli szukasz dań wyrafinowanych, z francuskimi nazwami, to tutaj ich nie znajdziesz. Niektóre propozycje będą tak proste, że na pewno niejeden je wyśmieje, ale Ty już wiesz, że to zaleta, nie wada.


3. Nie trać czasu - gotuj szybko

Przeznaczaj więcej czasu na jedzenie, a mniej na jego przygotowanie. W uproszczeniu można powiedzieć, że im mniej czasu poświęcisz przygotowaniu (w skrajnym przypadku zero czasu np. surowa marchew), tym zdrowsze, bo mniej przetworzone będzie jedzenie. Patrząc z drugiej strony, choćbyś chciał, nie uciekniesz całkowicie od współczesnej cywilizacji, bo nie masz tyle czasu, co Twoi paleolityczni przodkowie. Oni zresztą nie mieli ani metod, ani urządzeń (nawet noży), które znajdziesz w każdej współczesnej kuchni, a już na pewno nie mieli fast foodów ani kuchni molekularnej. Mieli za to mocne zęby i zdrowy układ trawienny, bogaty we właściwe bakterie i enzymy.


4. Nie męcz się w kuchni, czerp przyjemność

Posiłki mają być nie tylko mało czasochłonne, ale również mało pracochłonne. Jeżeli lubisz spędzać cały dzień w kuchni to zostań zawodowym kucharzem i/lub napisz swoją książkę kucharską (może nakręć też film) dla tych, którzy również chcą spędzić życie na gotowaniu. Nie ma w tym nic złego. Niektórzy mają taką pasję. Ale wielu z nas woli inne zajęcia, co nie znaczy, że nie odczuwamy satysfakcji z samodzielnie przygotowanych smacznych dań i nie doceniamy pochwał.


5. Jedz do syta i smacznie

Stosując moje propozycje dań będziesz jeść do syta, bez szkody na zdrowiu. Po nauczeniu się nowych zasad i nabraniu zdrowych nawyków sam stwierdzisz, że nigdy nie jadłeś tak smacznie! Co ważne zachowasz przy tym zdrowie i szczupłą sylwetkę oraz pełnię energii. O wyjątkowych przypadkach, kiedy taka dieta może nie zadziałać lub jest niewskazana przeczytasz w rozdziale 5.


6. Jak najmniejsza ilość posiłków dziennie

Nie musisz, a w nawet nie powinieneś jeść pięciu posiłków dziennie (chyba, że masz wycięty żołądek lub bypass) i przekąsek pomiędzy nimi. Dość szybko odkryjesz, że zwykle wystarczą Ci dwa posiłki, a najlepiej, jeżeli jeszcze zmieścisz je w ośmiogodzinnym lub krótszym oknie czasowym. To się nazywa głodówka wodna interwałowa (IF). Była omówiona w rozdziale 5.


7. Skromny wybór dań, skomponowanych z niewielkiej ilości składników

Ograniczenie ilości zaproponowanych przeze mnie dań będzie wynikać po pierwsze, z odniesienia się do kuchni ludzi pierwotnych i współczesnych ludów łowców - zbieraczy. Oni, podobnie zresztą jak nasze prababcie, jedli w koło te same potrawy (zapewniam Cię, że będą Ci wciąż smakować). Nie istniał import egzotycznej żywności z drugiego końca świata, a wiele współczesnych i bardzo rozpowszechnionych produktów nie istniało wcale, nie wspominając o ich dostępności zimą na półkuli północnej. Po drugie, wielki wybór powoduje, że człowiek współczesny jest zagubiony i nie wie, co jest dla niego zdrowe. Jest kuszony wielkim wyborem szkodliwych dla zdrowia i portfela uzależniających produktów, pochodzących głównie od kilku globalnych koncernów, pięknie (i niezdrowo) zapakowanych, z dodatkami chemicznych „polepszaczy” smaku, koloru, konsystencji, trwałości. Firmy te wpływają na media i kreują zapotrzebowanie na zróżnicowane, przetworzone produkty, których celem jest oczywiście zysk, a nie zdrowie konsumenta.

Składniki użyte do przygotowania „moich” posiłków są ograniczone tak, aby były nieszkodliwe dla możliwie jak największej liczby ludzi. Z tego powodu nie znajdziesz wśród nich np. nabiału (również owczego i koziego), który jest szkodliwy dla większości ludzi (w pewnym stopniu dla wszystkich, choć jeszcze brak jednoznacznych badań), ale niekoniecznie daje wyraźne objawy lub nie łączymy objawów z jego spożyciem, a często je bagatelizujemy. Pewne składniki nabiału, podobnie jak produktów zbożowych, nie tylko szkodzą (lektyny), ale uzależniają, działając na receptory opioidowe, więc trudno nam przyjąć to do wiadomości. Narkoman wie, że jest uzależniony, ale i tak trudno mu odstawić narkotyk.


8. Żywienie oparte o zdrowe produkty i rzetelne badania nad zdrową dietą

Skąd wiadomo, że dania przygotowane wg moich przepisów są zdrowe?

  • są komponowane wyłącznie z ekologicznych składników, a więc pochodzących z kontrolowanych upraw i hodowli, co musi być potwierdzone certyfikatami lub własną kontrolą na miejscu (o ile masz niezbędną wiedzę). To jeszcze nie gwarantuje, że produkty są zdrowe, ale że nie zawierają toksycznych składników np. pestycydów, hormonów, antybiotyków, nie są modyfikowane genetycznie (ważne szczególnie przy hodowli zwierząt) i zawierają wiele składników odżywczych (z bogatych gleb), choć nie wszystkie. Gdzie to wszystko kupić? W sklepach z żywnością ekologiczną, a w dużych miastach na tzw. biobazarach / ekobazarach, gdzie jest bardzo duży wybór świeżych produktów raz lub dwa razy w tygodniu. Można też kupić coś na wsi, u małych rolników, o ile ma się wiedzę odnośnie do stosowanych tam metod uprawy / hodowli,

  • nie zawierają lektyn i innych toksyn lub niewielkie ich ilości,

  • wartość odżywcza poszczególnych dań jest dobrana tak, żeby maksymalnie ułatwić rozpoczęcie i utrzymanie diety niskowęglowodanowej, a szczególnie diety ketogennej. Ponieważ dieta ta ma wiele odmian, w zależności od celu terapeutycznego, profilaktycznego czy treningowego, to kompozycje posiłków w ciągu dnia czy tygodnia muszę pozostawić Tobie, co będzie wymagało opanowania podstawowej wiedzy z zakresu ww. diet, a podsumowaniem dnia i tygodnia zajmie się właściwie skonfigurowany dziennik żywieniowy. Tą wiedzę podsumuję bardzo schematycznie w postaci piramidy żywieniowej w kolejnym punkcie. Co bardzo ważne - wszystko jest oparte o rzetelne badania naukowe, podane w rozdziałach 2 i 5.

9. Piramida żywieniowa „postawiona na głowie”

Przypomnę, że wszystkie produkty (za wyjątkiem dziczyzny, dzikich ryb i owoców morza) powinny być ekologiczne lub pochodzić z własnej / zaufanej uprawy i chowu, o ile znamy właściwe zasady ich prowadzenia.

Jak widać podstawą piramidy żywieniowej nie są tutaj produkty zbożowe, jak na obrazkach w przychodni, bo nie ma ich tu wcale! Właśnie dlatego jest „postawiona na głowie”.

Piramida nie pokazuje produktów szkodliwych dla zdrowia:

  • słodyczy (oprócz niewielkich ilości: miodu, owoców wysokowęglowodanowych, gorzkiej czekolady, wody kokosowej i mleka kokosowego),

  • nabiału (w tym jogurtu, kwaśnego mleka, kefiru, serów),

  • produktów zbożowych (pieczywa, ciast, makaronów, ryżu, kasz, płatków śniadaniowych, kukurydzy, quinoa),

  • niezdrowych tłuszczy (frytury, margaryny, olejów: sojowego, z pestek dyni, z pestek winogron, sezamowego, a więc też tahiny, rzepakowego, słonecznikowego, kukurydzianego, arachidowego, z orzecha włoskiego, arganowego, z czarnuszki, migdałowego, lnianego),

  • ziaren i pestek (słonecznika, dyni, sezamu), orzechów wysokowęglowodanowych (nerkowca, ziemnych, pistacjowych, laskowych, piniowych) i kasztana jadalnego,

  • warzyw strączkowych (fasoli, fasolki szparagowej, grochu, bobu, soi, ciecierzycy),

  • mocnych oraz słodkich alkoholi,

  • przetworzonej przemysłowo żywności i dań gotowych.

Produkty z tej czarnej listy można zaliczyć do kategorii pozostałe, na szczycie piramidy, a więc spożywać w śladowych ilościach. Często pada pytanie o orkisz. To odmiana pszenicy, więc produkt bardzo szkodliwy. Układ piramidy wynika z badań naukowych, co zostało przystępnie wyjaśnione w rozdziale 5 książki Mit....


Rośliny psiankowate m.in. pomidor i papryka (o usuwaniu z nich części lektyn pisałem w rozdz. 5), ziemniak, bakłażan, jagody goji, agrest, czereśnie są w piramidzie bardzo wysoko, a więc należy je bardzo ograniczać. Zawierają glikoalkaloidy i lektyny. Całkowicie trzeba te rośliny wyeliminować przy chorobach autoimmunologicznych.


Orzechy zawierają dużą ilość tłuszczów wielonienasyconych, które bardzo łatwo ulegają utlenianiu, szczególnie w podwyższonej temperaturze. Należy więc unikać prażonych. Sprawdź na etykiecie. Powinny być przechowywane w lodówce, podobnie jak wszystkie oleje wielonienasycone tłoczone na zimno. Wiem, że w sklepach stoją na półce, co świadczy na ogół o nieświadomości sprzedawców albo ich praktycznemu podejściu do biznesu. Ponadto nasiona (w tym też orzechy) zawierają lektyny i kwas fitynowy (fitowy), które są toksynami, opisanymi w rozdz. 2. Dlatego przed spożyciem należy namoczyć je w wodzie na kilkanaście godzin i wysuszyć. W ten sposób pozbędziesz się też części lektyn i kwasu fitowego. Większość orzechów zawiera też dużo węglowodanów i białka. To są przyczyny, dla których w piramidzie znalazły się orzechy brazylijskie i migdały blanszowane i moczone. Pozostałe orzechy, jeśli w ogóle, pomimo moczenia, powinny być w piramidzie dużo wyżej. Wiele z nich zawiera silne alergeny. To dotyczy też nasion np. słonecznika czy pestek np. dyni, których najlepiej unikać całkowicie.


10. Zasady ogólne przygotowywania posiłków

  • jak najmniejszy stopień przetworzenia: brak podgrzewania lub podgrzewanie do jak najniższej temperatury ze względu na możliwą utratę wartości odżywczych oraz powstawanie toksycznych związków chemicznych. Ale jest i druga strona tego medalu. Obróbka cieplna oraz rozdrabnianie np. mielenie powodują lepsze przyswajanie tych składników odżywczych, które w żywości pozostają i mniejsze zużycie energii niezbędnej do ich strawienia, nawet do 23,4% przy użyciu obu metod przetwarzania np. mielenia i smażenia (np. kotlety mielone):

https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S1095643307015632?via%3Dihub

  • nie podgrzewanie w jednym naczyniu produktów zawierających białko i węglowodany proste (glukoza, fruktoza) np. kaczka z jabłkami. Przypomnę, że tak powstają toksyny nazywane AGE (rozdział 2).


Przepisy kulinarne zamieszczone w książce Kuchnia Neo zawierają nie tylko treści typowe dla książek kucharskich:

  • wykaz produktów,

  • proponowane przyprawy,

  • sposób przygotowania – krok po kroku,

  • podział na porcje, ilość porcji z przepisu,

  • czas przygotowaniaposiłku – zarówno czas całkowity, uwzględniający np. gotowanie czy pieczenie, jak i poświęcony naprawdę, bo przy garach czy piecu cały czas stać nie trzeba,


ale także zupełnie niespotykane, a niezwykle użyteczne, jeżeli chcemy dokonać prawdziwych, zdrowych zmian, m.in.:

  • podsumowanie i komentarz do zawartości składników odżywczych, czyli w przeliczeniu na jedną porcję ilość: węglowodanów (netto - zamieniających się na cukier, a niebędących błonnikiem i oddzielnie błonnika pokarmowego), białka, tłuszczu i ilość energii (W/B/T/kcal) oraz zawartość ważniejszych witamin i minerałów. Zawartość głównych składników Wnetto/B/T, ze względów praktycznych, określona jest w gramach, a nie w udziałach procentowych ilości zawartej w nich energii, bo na zakupach i w kuchni posługujemy się miarą wagową. Procentowe udziały, które są niezbędne do planowania diety ketogennej, dla osób niemających jeszcze wprawy, oblicza automatycznie dziennik żywieniowy. Jednym z głównych celów jest właśnie ułatwienie życia osobom, które (za)prowadzą dziennik żywieniowy,

  • pliki .json (gotowe do wczytania do dziennika żywieniowego cronometer.com przepisy), które są do pobrania bezpłatnie na Facebooku z zakładki Pliki dla członków grupy: Grupa Neo – Mit chorób nieuleczalnych i wielki biznes.


Źródło:

Kuchnia Neo do nabycia w zestawie z książką Mit chorób nieuleczalnych i wielki biznes

na Allegro lub w sklepie:

https://mediasklep24.pl/440-ksiazka-neo-mitkuchnia-2-pack.html


Jeżeli chcesz doświadczyć tej przemiany w praktyce, sprawdzić czy to naprawdę smaczne, do syta, proste i zdrowe, zapisz się na moje Warsztaty Zdrowia:

https://www.neo.edu.pl/miniwz


Zrób prezent Twoim bliskim, udostępniając ten artykuł albo podaruj im udział w Warsztatach!

Daj szansę sobie i bliskim na zdrowe życie!

340 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie
bottom of page